wnetrze-pokoju-moje-pierwsze-m-meble-klasyczne

Kilka nowości w naszym mieszkaniu

Kiedy urządzamy nowe mieszkanie, priorytetem jest dla nas najczęściej jego umeblowanie. Zaskoczeniem okazuje się, że kiedy mamy już wszystkie potrzebne meble, mieszkanie dalej jest puste i mało przytulne, a to dlatego, że największy efekt tworzą małe detale. Poduszki ułożone na kanapie, lampion, przy którym możemy spędzić romantyczny wieczór, czy zwykłe zioła na parapecie. Bez nich mieszkanie jest zwyczajnie puste i zimne.

Po wszystkich dużych wydatkach, mamy nadzieję, że nasz portfel na chwilę odetchnie, a okazuje się, że jeszcze tyle zakupów  przed nami. I co więcej, te rzeczy wcale nie są takie tanie. Ile razy w mojej głowie rodził się okrzyk oburzenia: Czemu ta piękna poduszka kosztuje aż sto złotych? Dlaczego ten zwykły, aczkolwiek bardzo pasujący do mojego mieszkania, plakat jest taki drogi? Jeżeli chodzi o kwestię dodatków, to  bardzo często miałam w swojej głowie żal, że to co mi się podoba jest takie drogie. I kwestią nie było to, że nie miałam pieniędzy, żeby kupić daną rzecz. Po prostu na ten czas dany przedmiot po prostu nie był dla mnie wart swojej ceny. I jak zwykle, zawsze było coś pilniejszego do kupienia. Ach te priorytety.

Jednak małymi krokami starałam się  w dosyć świadomy sposób wybierać dodatki do naszego mieszkania. A oto kilka zdjęć naszego mieszkania, w którym doszło do pewnych zmian.

mojepierwszem-kuchenny-przelicznik

https://www.nytimes.com/?mcubz=2